Let's get it started...


Link | skomentuj (3)





Że tak powiem, jeszcze na próbę, z bannerem zrobionym na harpagana...
...ale niech będzie.
Po dłuższych kombinacjach to będzie chyba ostateczna forma komunikacji ze światem zewnętrznym tudzież jakiegoś archiwizowania pierdół coby za jakiś czas mieć wgląd :D

Na pierwszy ogień pójdzie deskowrotka i zdjęcie stare niczym węgiel, choć z pewną dozą sentymentu.


(ja, fot. Artur)


Lego!


Link | skomentuj (1)


I w sumie wychodzi po co właściwie robi się zdjęcia. Że tak powiem, zniknęły jakiś czas temu pod kolejną warstwą farby, czy to mojej czy innych :)
A i tak już podczas łapania na zdjęciu były niecałe dwa zamiast trzech.





Ale to też pewnego rodzaju prehistoria :D

(fot. Ja)

Wiosna (a jak!)


Link | skomentuj (0)


Że początek wiosny mamy dawno za sobą wiadomo już od dawna. Ale! Nadszedł czas na deskowrotkowe wyjście, kilka zdjęć i takie tam...


(fot.: Ja, skater: Sneju)

5 minut po tym zdjęciu złamałem blat Girl'a, może zrobię gifa z dołamywania reszty ;]


(fot.: Sebastian, skater: Ja)

Natomiast 4 minuty po tym zdjęciu złamałem blat Speed Demonsa, nie było dołamywania bo go lubię :D

A żeby było ciekawiej to na koniec, próbując śmigać na połamanej skręciłem kostkę, najs, potem jeszcze sążna zagadywanka przez przećpanego człowieka i mamy ciekawe zestawienie tudzież podsumowanie dnia.

Tylko, skąd ja teraz wezmę 3 blat xD?


Back in black!


Link | skomentuj (0)


Oł yeah! Mogę się poszczycić blatem marki Nervous, jednym słowem dzięki Artur!
A w ramach podziękowania zdjęcie, i to nie byle jakie bo wiem że Artur nie lubi jak ciągle pokazuje jego kosmiczne sztuczki w zakamarkach internetu. A więc jest...















Roślinnie...


Link | skomentuj (1)




Nagły atak....  niech już zostanie :D


Wodociągen session


Link | skomentuj (0)


Jak to wiadomo na deskowrotce bywa bardzo różnie. Czasami zaskakują nas sytuacje które nie powinny mieć miejsca. No a jeśli dorzucimy do tego dokręcanie dreadsów to jest już w ogóle kosmos.

Czasami heelflip



Czasami ziomale (w składzie ziomalka i ziom w dreadach by me :D)



A czasami też zemsta na drewnie za to że nie poddało się stylowo/ nie załapało się na zdjęcie w trakcie łamania... tak właśnie.



Nie no tak mogłoby zostać na długo długo.... pełen pozytyw!

No może poza faktem przemysłowego w sensie tempa łamania deskowrotkowych blatów.
Ale biedota już tak ma że śmiga na używanych które trzymają po tydzień-dwa...
A czasami 15 minut @.@




Bezblatowie pospolite


Link | skomentuj (0)


Co prawda blatu nie ma jak nie było, ale nie przeszkadza mi to w śmiganiu i niszczeniu heelflipem ;]
A co, w każdym układzie i tak dalej. Żyję tylko nadzieją że nie połamię cudzej deski, bo to byłby total oO.
Może po maturze/maturach nie będzie mi głupio uśmiechnąć się o deskę? Albo może jakoś sam zarobię na nią? Eee... wiem że używane blaty to zło. Bardzo. A tymczasem kolejna porcja zdjęć.



Dzisiaj trafiło się tak że na zdjęciach pojawił się kolejny znajomy deskorolkarz. Z pewnych powodów zdjęcia są dosyć mroczne :D



Łacz aut na to styyylowe Ollie pana M.



Be happy, eat more chicken, 0% stresu na maturę, alleluja i do przodu!


Tramwaj typu dupa-kwas


Link | skomentuj (1)


Z racji tego że w sumie nic się nie dzieje (tylko te matury) to brak jakiś konkretów. Deski nadal brak, bo brak pieniędzy. Samo zło, i dodatkowo wielkie powroty do rootsów muzycznych, tak trochę z nudów. Ha! Mógłbym z nudów zrobić np prezentację na polski... Oo eee... no niech będzie...

Niemniej jednak... byłoby fajnie znowu zaatakować drrewno, zwłaszcza że mam tyle pomysłów.




Lajf


Link | skomentuj (0)


Lajf jest z definicji kręty niczym torowisko na ul. Franciszkańskiej. Taki pewnie ma być, nawet jeśli sami go tak kształtujemy. (jest deska, nrvs, bo jakże inaczej...)





Kurwa!!!!!!


Link | skomentuj (0)


Nerwus srerwus...
Nie mam pojęcia jaki będzie następny blaciszcz.
Temu daje maksymalnie pół godziny śmigania jutro od rana.... tak właśnie :-/
Dupa! Kurważ mać! 1, ok rozumiem. 2, też... no ale bez jaj :-/
Powoli zaczynam mieć wyjebane na tego lanserskiego heela w chuj wysoko.

Nie no nie wiem, jestem lepszy niż drwal, w sensie tempa =.='







Matka Boska Farbowana...


Link | skomentuj (0)


...czyli najnowsza odsłona.
Że tak powiem, wracając z matury z historii sztuki, ten widok zadziałał na moją wrodzoną estetyczną wrażliwość. Nie określę się jak dokładnie. To pasuje do dowcipu którego pointą jest: "a potem mówią że nie ma prawdziwych mężczyzn". Amen




0,7 zgłoś się...


Link | skomentuj (1)


Zdjęcia można robić zawsze...

Zima, lato, jesień, wiosna, uciekając przed policją, czy kombinując skąd wziąć hajs ;]

Pozdro 600



Aloha!


Link | skomentuj (0)


Chwilowo zdjęc nie będzie, bo są w NEFach, RAWach czy jak je tam nazwiecie. Wiadomo o co chodzi i wiadomo też że tymczasowo nie chce się dodawać. Może dlatego że są z deski a deska się łamie i w ogóle lipa. No i żeby Sebastianowi nie było smutno też mi się coś jebie w okolicach kolana. Ot, heelflip daje po dupie czy tam po wszystkim po czym się da.

Śmieszny nowy zespół przeżywa kryzys wieku niemowlęcego, czyli poszukiwanie nazwy która jeszcze nie jest zajęta na myspace. Stanowi to pole do popisu dla ludzkiej kreatywności i pokazuje że ludzie jednak są na tyle powtarzalni że wpadają na te same pomysły, niezależnie czy Hawaje czy Polska :)

Ale ninja nie może być miękka, wszak ninja-style musi być cały czas.

Tak żeby było wesoło, to zamieszczam coś, czym jaram się niezwykle, haha, niespodziewane. Brzmi super i w ogóle na wypasie, jej, niech ona robi taką muzykę...







Radość z pracy.


Link | skomentuj (3)


Tak właśnie, jedna z niewielu męczących długich nudnych mechanicznie powtarzanych czynności która tak na prawdę sprawia mi przyjemność. Siadasz, ciach ciach, grzebień oraz szydło i circa about 12 godzin później mamy głowę w badylach. Sama radość, móc tak potem popatrzeć trochę, może zgarnąć jakieś symboliczne pieniądze (co ostatnio rzadko xD) i udać się do domu po pstrykniąciu kilku zdjęć. Radość i w ogóle.

Ale to co jest najfajniejsze to te kilka godzin po zrobieniu dreadów. Wracam do domu. Albo wszyscy śpią albo i nie ale i tak mam luz. Siada się przed kompem i w sumie ma się chęć tylko poczytać kilka głupot na forum Nikona i posłuchać wyluzowanego rapu. Wszystkie rzeczy na które masz normalnie ochotę jakoś tak ci latają. Srogie. Serio. W sumie uzależnienie od pracy może być fajne, jeśli się ma fajne zajęcie.

No i zawsze kiedy robi się dready masz wszystko jasne. Dzień zaplanowany do ostatniej minuty. Zero zaskoczeń i przypadkowych pogoni bo "coś nagle i w ogóle a tak właściwie to nieistotne"

A na słuchawkach Freundeskreis i płyta Esperanto z 1999 roku bodajże. Z Gentlemanem, bo to w końcu jego pierwsza ekipa. Wyluzowany niemiecki rap. Brzmi nierealnie ale może dzięki temu takie przyjemne.



Futro!


Link | skomentuj (1)


Zauważyłem prawie milion wejść z czegoś co ma w nazwie "futro". Co to jest do cholery to futro? No ale to jakby nieistotne.

Pogoda z dupy, zmienia się jak.. jak nie wiem co, ale zmienia się zajebiście i w ogóle non stop. I jak tu wyjść na deskę, a co dopiero zrobić jakieś zdjęcia. Masakra, może dzisiaj wieczorem coś się uda?

Szykuje się kilka winyli, winyli kilka. Ech, gdyby nie fakt bycia na minusie to można by pomyśleć o lepszym sprzęcie audio. Jakiś sążeń na winyle czy coś. Nic tylko iść pracować do McDonalda ;]

A co do samego zdjęcia, to tym razem specjalnie zostawiłem exif, a co, czas naświetlania jest na tyle ciekawy :D że można go podejrzeć.



Chojny!


Link | skomentuj (1)


Nadeszła w końcu chwila żeby obczaić najnowszy łódzki skejtpark. Techramps to techramps ale kurde, coś tak nie nawilża mnie profil quatera ani rozmieszczenie. Może dla prosów jest w sam raz ;]

No nieważne, w każdym razie liczy się inicjatywa, że w coś takiego w ogóle powstało, bo nie od wczoraj wiemy że Łódź równie dobrze mogłaby się nazywać Stagnacja-City. Oby więcej takich wynalazków, tak żeby każdy miał coś takiego pod domem i mógł wyjść w każdej chwili i sobie popykać. Tyle że ja poproszę z jakąś przyjemną mini.

Należy wspomnieć że dzisiejsze śmiganie miało miejsce o strasznie okrutnie porannych godzinach i z ziomalami od Pawła, a co. Zawsze jest to jakaś fajna odmiana i nowy motyw zdjęciowy.

No i tak poza tym to kolejny blat wyruszył do krainy wiecznych łowów. Bywa i tak, po tylu latach czas się przyzwyczaić że nie należy się przyzwyczajać do blatów. I że nie należy wkładać tyle wysiłku w modyfikowanie ich bo zwyczajnie szkoda czasu. Szablony to dobry pomysł :)

A teraz deserek, standartowo z białą ramką na 10 pix.

Stylowy boardslide, że tak powiem bałem się powtórzyć ze wzgędu na deskę i miałem rację :D

Rureczka całkiem całkiem, w kwadrat i tak dalej :) na nowym blacie będą zapewnie próby.

I pierdykneła! Przy ollie na boxie, no sam sex. Zastanawiałem się jak pokazać tu ten szablon. No i że tak powiem teraz żałuję.

Rurka nawilżała dzisiaj każdego :D

Stylowo! Czyli Texas Ranger...

Teraz tylko nowy blacik i trzeba pociskać na bowlu :) szybko, szybko, szybko!

Pozdro 600



Jest super, jest super...


Link | skomentuj (0)


T.Love?

Najprawdopodobniej tak.



7 i pół cala!


Link | skomentuj (1)


Pow pow!

Że tak powiem, początkiem mojego końca będzie dzień w którym złożę wniosek o kartę kredytową. Tak właśnie. Jak na razie wszystko jest na dobrej drodze żeby pójść w końcu do normalnej, w sensie że normalnej normalnej pracy. Elo! Mogę kurde nawet montować... no nie wiem, wszystko mogę, ma się te umiejętności manualne. Będziemy łapać z Pawłem nocne zmiany, spać na stojąco w autobusie ale kurde, w końcu wszystko będzie w normalnym układzie. A nie że coś robię a potem jeszcze muszę się dopraszać. Jebut i kasa przelana na konto. Sążnie w sensie że.

Zasada że "sie gra się ma" w tym przypadku nie obowiązuje. Bo niby dlaczego? W każdym razie, blaciwo jest, amok bo amok ale dlaczego nie? Jeszcze nie doszło do momentu że trzeba było handlować organami ale łatwo też nie było. A teoretycznie mógłbym na Elemencie czy tam deNervousie. Ale no taka karma @.@

Nie ma co się stresować, z pomocą Ormiańskich przyjaciół każdą kasę da się odzyskać ;]



Wodociągi Not Dead!


Link | skomentuj (2)


W końcu załapałem dlaczego na różnych deskorolkowych blogach pojawia się tyle niezrozumiałych (dla innych) tekstów. Otóż to dlatego iż ziomki śmigają grupami i leci masa teściw i jest śmiechowo. Wczoraj załapałem że tak właśnie należy śmigać. Dużą grupą, nawet nie wszyscy muszą mieć deski, byle był tzw. "MaSSive!". I o to chodzi!

Dużo dużo akcji, nadchodzą wakacje (tzn dla tych którzy ich jeszcze nie mają :D) więc może będzie kilka chociaż powtórzeń. I jazda synchroniczna, i wyścigi, i bezalkoholowy napój o smaku bana... eee.. owoców leśnych. No i demon prędkości.

Piąteczka dla wszystkich! Dla Mroka, Sylwii, Wioli, Artura, Roxxany, Sebastiana a.k.a. RTZ1, Majkela i Adzima. Jak mi się coś jeszcze przypomni to dopiszę, albo ewentualnie przypominać mi manualnie. 

I w końcu nikt nie wszedł!

Na koniec standartowy deserek czyli selekcja zdjęciów!

3/8 zdjęć Sylwia Z. 3/8 Roxxana Ch. no i reszta ja ;]

Autodyskretny lans szablonu na moim gripie i papieru Girl'a ;]

Mroku nie dawał się rozproszyć a Artura wręcz to nakręcało ;]

Z gry w SKATE też wyszedł przysłowiowy ch@j.. no ale były przynajmniej zwierzęta.

Trzeba to będzie przećwiczyć i zrobić w pełni synchro! Elo!

"Demon prędkości" vs gadzi język który nie wierzy w jego sukces ;]

Gdybym pamiętał co to było. Jakoś tak robiąc zdjęcia się lepiej pamięta.

No i deser deseru czyli Mroku umie grinda...

W razie wątpliwości czy czegoś.. no... komentarze są.



Zemsta!


Link | skomentuj (0)


Tak właśnie, zemsta Honeckera.

Efekt tak zwanej domowej nudy polegającej na kilkugodzinnej izolacji od świata zewnętrznego. Dlatego też należy zawsze mieć gdzieś w pobliżu gotowy szablon i kilka psikaczy. Ot tak żeby nie wpaść na jeszcze głupsze pomysły.

I teraz wiem dlaczego zawsze daję najpierw pionowe zdjęcie. Bo gdyby było inaczej to przy za krótkiej notce wpadałoby w kolumnę obok. Taka ciekawostka, wynikająca z tego że co prawda coś tam w html'u niby się umie ale lenistwo zabrania podjęcia prób zobienia czegokolwiek dalej w momencie kiedy to zaczyna już jakoś działać. Prosta filozofia.

Także, jeśli chcielibyście coś na ścianie albo gdzieś indziej to pisać :D



Roots


Link | skomentuj (0)


Dzisiaj ownlog na wyjeździe czyli witamy w dżung... eee.. u Rootsona.

RTZ1 twierdzi że dżungla dlatego że jego mieszkanie przypomina nieprzebytą dżunglę...




Roll-a-dem-a


Link | skomentuj (1)


Polecę tak, jak poszło na kartce z brudnorysu, w sumie to może nawet kiedyś z nudów ją tu zarzucę, niech tylko znajdę skaner.

Chujnia - rozłazi mi się czerwony w RGB monitora, żal, żal, żal :( bo trudno jest zrobić downgrade a jednak będzie trzeba. Nie stać mnie na Eizo za 2,5k PLN. Jak ja wyrobię bez 22 cali w 4x3 z dobrym odwzorowaniem kolorów? No jak? I te przejebane przejścia gradientów na LCD poniżej 1,5k PLN, nic tylko sprzedać nerkę. Nosz w dupę! Komp też w sumie ssie, wiesza się ciężko przy niektórych zadaniach w PS CS 2, co nie jest w sumie i tak szczytem ewentualnych wymagań. Zanabędę, nie wiem, coś w deseń małego Acera i będę jechał na netbooku. A co! Bedzie to w sumie jedyna dostępna dla mnie opcja. Albo może jak matka kupi sobie nowego płaskiego to ja przejmę starego? Tak czy siak, razi mnie to i nie nawilża :-/

A opcja ze zmianą aparatu jest w ogóle crazy, chciałbym ale... D40 i tak jest najs. Ale D2H...

W sumie oglądać jak roladę...


A jako deser coś co może nie jest w moim stylu ale podeszło mi jak chałka z nutellą, trzeba będzie podziękować RootsONE'owi za poszerzanie horyzontów.




64 pierwsza brygada...


Link | skomentuj (2)


Przeokrutnie dzisiaj lało deszczem. Czyli co? Czyli dzień dla nowej nowej stałki co się nią śmiga na czuja. Aberruje jak sto sk*synów, ostrzy się że tak powiem... na własną rękę. Ale 22 listki przysłony do cholery. No i jeszcze światło 2.8. Sama radość.

Idąc dalej tym tropem, mniej gadania, więcej zdjęć.

A potem może więcej...



Pieruny!


Link | skomentuj (5)


Hmm... ostateczne zakończenie sprawy maturalnej. Jak dobrze pójdzie to zostane sobie studentem, ech, co ta starość robi z ludzmi, strach się bać.

Jak śpię - nie budzić, cholera, to tak jakby jakiemuś jaraczowi po całym dniu bez fajek zabrać paczkę. Sleep addict, tak to ja xD

A tak na koniec... co te manualne szkła robią z człowiekiem. Żeby po podpięciu do body wypasionego obiektywu z utradźwiękowym silnikiem autofocusa, ą ę i tak dalej przełączać na manualne ostrzenie...

To tak na wypadek, gdyby ktoś zapomniał jak wygląda łysy...

A ten knocik.. w sumie mówi tylko tyle że należy zawsze mieć naładowany aparat, a nie tak na ostatniej kresce ;]

Edit:

W sumie to jestem spokojnym człowiekiem, ale co cóż, Łódź jest ciasna i to niektórym doskwiera :D

4****** 9:09:35
UWAGA: W trosce o bezpieczeństwo, w wiadomości od Nieznajomych podejrzane treści zastąpiono ciągiem "[xxxxx]". Jeśli chcesz otrzymywać od Nieznajomego kompletne wiadomości - dodaj go do swoich kontaktów.

Treść wiadomości:
ty jebana kurwo myslisz ze robisz dobrze robisz dready a tak naprawd odpierdalasz najwieksza chÓjnie jaka widzialem sam nie masz zajebistych co najwyzej dobre .... a to co ty robisz ludzion to istna masakra [xxxxx] dreadow na glowie czlowieku wez skoncz z tym i nie krzywdz ludzi zeby dready byly zaqjebiste to takiej grubosci jak ty masz powinno byc ich na glowie conajhmniej 150 , a jesli maja byc bardzo grube to z [xxxxx] tak sie pojmuje pojecie zajebistych dreadow i kurwa mac lepiej nie pokazuj mi sie na oczy bo jak cie dorwe to niechcialbym bytc w twojej skurze
4****** 9:13:36
a nie daj borze zebym sie dowiedzial ze znowu kogos skrzywdziles robiac mu to chujstwo na glowie chyba ze nauczysz sie robic to zajebiscie
4****** 9:14:54
i nie zgrywaj takiego wazniaka , i z gory mowie lepiej zebym cie w bagdadzie nie spotkal bo ja jestem spokojnym czlowiekim i nie lubie burd , i nie lubie se psuc nerwow
4****** 9:16:28
bede tam 4 lipca wiec odradzam ci ta impreze i nie bede tam na kurwa mac dreadsqadzie bo ich nie nawiudze tak samo jak ciebie tylko na jam vibez


150 dreadów, ale najpierw polecam zakup słownika :D ktoś narzeka? Tylko cholera, dlaczego ja najwięcej miałem 45? :D

I na koniec jeden wniosek: dlaczego ludzie napinają w internecie, a jak widzą cie na ulicy to nie powiedzą nawet słowa? Już nie mówię o biciu się, tylko o eee... udawaniu że się nie zna?

Ktoś chętny na wyjście na Jam Vibes? :D


Back in Black!


Link | skomentuj (1)


Panowie z AC/DC też pewnie mieli takie momenty jak ja. Że praca wkurwia, że komp umiera i zostaje tylko głupia telewizja która kłamie. Ciężko pewnie też miewali niekiedy. Ale to nic. D300! Dzięki ludziom i innym takim, oraz po części gołębiom można przetrwać wszystko nawet jeśli wszystko sprowadza się do pewnej wizualizacji jedynie, a co!
Studia nadchodzą wielkimi krokami, aż strach że ho-ho. To znaczy ani trochę.
A Tair pokochał nowy aparat który nawet mierzy mu światło :)

Deserek skromny, ale za to z exifem, coby był lans i stylóweczka.




Be happy, eat more chicken. Watch japanese porn.


Te-Lie-Vision!


Link | skomentuj (1)


Bloodcaat pussykilla come from Polska, pow pow!!
Walka o ogień że tak powiem poszła, dajemy radę!
Jeszcze trochę i się zarzuci jakieś zdjęcia. Kontakt z jakimiś dziwnymi ludźmi, czy też ze sceną to jest jednak to, te-lie-vision!
Będzie więcej, więcej będzie.

Kolorowe szaleństwo nie pozwala napisać więcej. W sumie może napiszę że mam identyfikator-skarb :D
Aaaaaa..... więcej ognia :D


Mało!


Link | skomentuj (1)


Riiiiight! Komp już jest, neta jeszcze brak. Ciekawe ile będzie, patrząc przez pryzmat rzeczy które trzeba zrobić żeby był. Nieistotne. Te-lie-vision wchodzi w nowy etap. 3a będzie majspejsa dopieścić i w ogóle.



Trochę nie ogarniam zabawy zdjęciami na tym monitrze, ale niech będzie. A może trochę zdjęć z nad Śródziemnego? :D










Get ready!


Link | skomentuj (0)


Czy pisałem już kiedyś że głównym powodem dla którego albo zaczynam albo w ogóle wstawiam pionowe obrazki jest to że nie chce mi się przerobić układu bloga? Jeśli nie to właśnie mówię. Chociaż umiałbym, ale to jakby inna bajka. Jeszcze tylko kilka zdjęć, ze dwa wieczory przy CS2 i chyba będę miał jakiś layout na profil eeee... no TLV.
Bo jak na razie jest bieda, kryzys też, chociaż co dziwne nie wśród osób które chcą mieć dready, massive!
Ale nic, teraz eksperymentation. Sie jeszcze kilka pomysłów ma w zanadrzu...



A będę z siebie dumny jak rozkminię rollovera, a jak, a tak...

Adam


zMetra!


Link | skomentuj (0)


A ja wiem, jesień zaraz rozwali mnie w cholerę, w sumie to tylko zdrowotnie i tylko przypuszczalnie ale niech będzie, każda wymówka jest dobra żeby nie chodzic po cmentarzach. Każę się skremowac i rozsypac żeby nikt nie musiał do mnie przychodzic. Ot tak, jeśli ktoś będzie pamiętał to o tym że dzięki mnie ma jeden dodatkowy luźny dzień, score!









2020| 2019| 2018| 2017| 2016| 2015| 2014| 2013| 2012| 2011| 2010| 2009| grudzień|listopad|październik|wrzesień|sierpień|lipiec|czerwiec|maj|kwiecień|marzec|
Instagram |Moje TWB | Te-Lie-Vision na Facebooku | Maro Maro! | Napisz maila!