Kurde no! Dzisiaj był pozytywny trip deskorolkowy, z wymianą ekipy i tak dalej, ciekawie i triki padały też ciekawe, a ja.... nie wziąłem zabawek. Znaczy fotogratów. Ale to nic, uszyję sobie inserta do plecaka na aparat i już nie będę musiał dzwigać tego ku^$#*wa cały czas ze sobą, ot cała filozofia.

Koniec kryzysowego przekazu kszszszhhhhHHhh....