Bardzo nie lubię światła które ostatnio ma okazję ze mną współpracować. Tak po prostu. Chmury białe jak mleko i wszystko daje po oczach ostrym światłem. Nic nie zostaje tylko trzaskać te ejcz-di-ary chociaż zaczynam nimi rzygać. Kilka można no ale co tam. W planach (o ile się nie wypali) jest jeden mocny wypad który będzie mógł podchodzić pod zazdrość. No ale to jak się uda to pojawi się też tutaj. Tymczasem śmieciuszki.

Kolejny raz panoramiszcza, aby powiększyć należy nacisnąć przyciskiem z napisem "klik!"











Wesoło, kolejowo i tak dalej. To wszystko na teraz, bądźcie nastrojeni jak mawia klasyk.