Link | skomentuj (1)


W dobrze nam znanej Europie mamy dwa miasta seksu i biznesu. Pierwsze to oczywiście Pabianice. Drugie, choć już nie tak dobrze znane to Berlin. Fajny klimat. A latem to już w ogóle. Miliony ludzi z jakimiś dziarami, stylowo, dreadloki idą w setki i wszyscy jacyś tacy bardziej wyczilowani. No ale nic, jak wiadomo jeden obraz to tysiąc słów. Więc będzie ich 7 tysięcy! No i może troszkę innych spostrzeżeń.



Metro! I esban! Niestety w naszym polaczowie nawet Warszafka mocno posysa stając do konfrontacji. Przejrzystość systemu jest magiczna. Prędkość przemieszczania niesamowita. Ech...






Marmur! Nawierzchnia! Cywilizacja! K%^&a mać!





Plac Aleksandra może jakąś szczególną miejscówką nie jest ale uznałem że trochę pośmigam bo było dużo elementu zaopatrzonego we wynalazki deskorolkowe. No ale co zrobić, takie se tam niemieckie pozerstwo co przyszło się poodpychać żeby wyglądać fajnie. Za to na Warschauer Straße był poziom taki że wstydziłem się wejść na deskę. Kosiarze do potęgi. Jakieś 36flip na nosegrinda, abstrakcja.



I taka tam panoramaka na Berliński sanset. Tak przy okazji to 500m w prawo jest rzeczona Warschauer Straße.


Ogólnie to jest miło i trzeba tam wpaść kiedyś bez ciśnienia czasu. Tak sobie popykać.
Coś pewnie jeszcze wrzucę z tamtych okolić.

Aha! Zapomniałbym! Kawałek na dzisiaj to : Łona - Helmut rura!





2020| czerwiec|maj|kwiecień|marzec|luty|styczeń|2019| 2018| 2017| 2016| 2015| 2014| 2013| 2012| 2011| 2010| 2009|
Instagram |Moje TWB | Te-Lie-Vision na Facebooku | Maro Maro! | Napisz maila!