Święto! Fiesta! I to podwójnie. Nie tylko udało mi się oddać filmy do wywołania ale także je odebrać. Przy okazji nawet trochę zeskanować. Czy to już nie jest potrójny sukces?





Miasto seksu i biznesu, w sumie na całkiem konkretną skalę więc nic dziwnego że mamy osobników z "Ho' Fame". Lil' Wanyne by się nie powstydził.







To jest maszyna (tak tak MASZYNA) to robienia soku z pomarańczy. Za jedno erło świeżo i zza szybki.








Następnym razem pochwalę się swoim zmysłem stolarskim.