Wiosna, fuck yeah!


Link | skomentuj (0)


Ownlog, znaczy mój, był w stanie swoistej agonii. Ale nie było to bez przyczyny. W sumie od zawsze miałem taki malutki plan żeby było to miejsce na moje deskorolkowe pstryki, tzn przede wszystkim. Nie było sezonu, jakoś tak chęci i w ogóle więc nic się nie działo. Za to teraz powrót. Więcej ludzi na deskę, zarówno nowych jak i z odzysku. Na plus zdecydowanie. A z resztą, po co to gadanie tudzież pisanie, idą moje badziewia.


Człowiek zwany Robertem atakuje kawałek betonu na Teofilowie.


Prawdziwy wiking na desce to nie częste zjawisko. Mroczny w cholerę na dodatek.


Moja skromna osoba i bs dizaster. Pool i te inne bojowe klimaty, łącznie z zamiataniem przed wejściem na deskę.


Menthos - the freshmaker! Natomiast Samyanga a.k.a. Falcon to ryba-z-dupy co widać po flarach. Pozdro!


Mroku umie ollie.


A Robert umie... eee.. jakoiegoś Nose Boneless'a? Nie no nie wiem... ale umie.


Jest jeszcze mała seria pewnego ziomka, a co!


Łapie deskę jakby miało nie być jutra, dokładnie tak!

No! I to by było tyle jeśli chodzi o come back na ownloga, amen.
Z tego miejsca muszę pozdrowić moją mamę, gdyż bez jej laptoka nie byłoby tych zdjęć.






Link | skomentuj (1)


Marcin Reguła jako świeży fotopstrykacz deskowrotkowy. Niektóre rzeczy zrobiłbym inaczej ale skille każdy musi zdobywać sam a ja sam zdjęć bym sobie nie zrobił. Prosta sprawa.

Nie wiem dlaczego ale ostatnio w sumie najwięcej śmigam sam albo z jakimiś zupełnie dziwnymi ludźmi z kosmosu. I mam mega apetyt na schody. Coś tam nowego trzeba by znaleźć bo w sumie wszystkie które planowałem weszły w ciągu ostatnich trzech dni.




Te-lie-vision szablon wyłania się z pod blatu, o!




Obcięte okrutnie ale się podoba.

Kolejny raz podziękowania dla mojej matki.






Link | skomentuj (0)


Jest "ciężka" impreza. Biba jak skurwysyn. Ludzie słaniają się na nogach. Niedługo skończy się alkohol a Roksana prawie nadepnęła królika, chociaż według Artura on raczej zapierdalał. A teraz tak na serio. Nie miałem co robić w domu więc zaprosiłem kryzysową ekipę, wręcz brygadę kryzys. Byli ze mną na desce, pełen klimat, a teraz ratują mnie przed efektem pustej hacjendy. No! Foty też są kryzysowe.









I kryzysowy bonus:







2020| 2019| 2018| 2017| 2016| 2015| 2014| 2013| 2012| 2011| 2010| grudzień|listopad|październik|wrzesień|sierpień|lipiec|czerwiec|maj|kwiecień|marzec|luty|styczeń|2009|
Instagram |Moje TWB | Te-Lie-Vision na Facebooku | Maro Maro! | Napisz maila!