Radość z pracy.


Link | skomentuj (3)


Tak właśnie, jedna z niewielu męczących długich nudnych mechanicznie powtarzanych czynności która tak na prawdę sprawia mi przyjemność. Siadasz, ciach ciach, grzebień oraz szydło i circa about 12 godzin później mamy głowę w badylach. Sama radość, móc tak potem popatrzeć trochę, może zgarnąć jakieś symboliczne pieniądze (co ostatnio rzadko xD) i udać się do domu po pstrykniąciu kilku zdjęć. Radość i w ogóle.

Ale to co jest najfajniejsze to te kilka godzin po zrobieniu dreadów. Wracam do domu. Albo wszyscy śpią albo i nie ale i tak mam luz. Siada się przed kompem i w sumie ma się chęć tylko poczytać kilka głupot na forum Nikona i posłuchać wyluzowanego rapu. Wszystkie rzeczy na które masz normalnie ochotę jakoś tak ci latają. Srogie. Serio. W sumie uzależnienie od pracy może być fajne, jeśli się ma fajne zajęcie.

No i zawsze kiedy robi się dready masz wszystko jasne. Dzień zaplanowany do ostatniej minuty. Zero zaskoczeń i przypadkowych pogoni bo "coś nagle i w ogóle a tak właściwie to nieistotne"

A na słuchawkach Freundeskreis i płyta Esperanto z 1999 roku bodajże. Z Gentlemanem, bo to w końcu jego pierwsza ekipa. Wyluzowany niemiecki rap. Brzmi nierealnie ale może dzięki temu takie przyjemne.



Futro!


Link | skomentuj (1)


Zauważyłem prawie milion wejść z czegoś co ma w nazwie "futro". Co to jest do cholery to futro? No ale to jakby nieistotne.

Pogoda z dupy, zmienia się jak.. jak nie wiem co, ale zmienia się zajebiście i w ogóle non stop. I jak tu wyjść na deskę, a co dopiero zrobić jakieś zdjęcia. Masakra, może dzisiaj wieczorem coś się uda?

Szykuje się kilka winyli, winyli kilka. Ech, gdyby nie fakt bycia na minusie to można by pomyśleć o lepszym sprzęcie audio. Jakiś sążeń na winyle czy coś. Nic tylko iść pracować do McDonalda ;]

A co do samego zdjęcia, to tym razem specjalnie zostawiłem exif, a co, czas naświetlania jest na tyle ciekawy :D że można go podejrzeć.



Chojny!


Link | skomentuj (1)


Nadeszła w końcu chwila żeby obczaić najnowszy łódzki skejtpark. Techramps to techramps ale kurde, coś tak nie nawilża mnie profil quatera ani rozmieszczenie. Może dla prosów jest w sam raz ;]

No nieważne, w każdym razie liczy się inicjatywa, że w coś takiego w ogóle powstało, bo nie od wczoraj wiemy że Łódź równie dobrze mogłaby się nazywać Stagnacja-City. Oby więcej takich wynalazków, tak żeby każdy miał coś takiego pod domem i mógł wyjść w każdej chwili i sobie popykać. Tyle że ja poproszę z jakąś przyjemną mini.

Należy wspomnieć że dzisiejsze śmiganie miało miejsce o strasznie okrutnie porannych godzinach i z ziomalami od Pawła, a co. Zawsze jest to jakaś fajna odmiana i nowy motyw zdjęciowy.

No i tak poza tym to kolejny blat wyruszył do krainy wiecznych łowów. Bywa i tak, po tylu latach czas się przyzwyczaić że nie należy się przyzwyczajać do blatów. I że nie należy wkładać tyle wysiłku w modyfikowanie ich bo zwyczajnie szkoda czasu. Szablony to dobry pomysł :)

A teraz deserek, standartowo z białą ramką na 10 pix.

Stylowy boardslide, że tak powiem bałem się powtórzyć ze wzgędu na deskę i miałem rację :D

Rureczka całkiem całkiem, w kwadrat i tak dalej :) na nowym blacie będą zapewnie próby.

I pierdykneła! Przy ollie na boxie, no sam sex. Zastanawiałem się jak pokazać tu ten szablon. No i że tak powiem teraz żałuję.

Rurka nawilżała dzisiaj każdego :D

Stylowo! Czyli Texas Ranger...

Teraz tylko nowy blacik i trzeba pociskać na bowlu :) szybko, szybko, szybko!

Pozdro 600



Jest super, jest super...


Link | skomentuj (0)


T.Love?

Najprawdopodobniej tak.



7 i pół cala!


Link | skomentuj (1)


Pow pow!

Że tak powiem, początkiem mojego końca będzie dzień w którym złożę wniosek o kartę kredytową. Tak właśnie. Jak na razie wszystko jest na dobrej drodze żeby pójść w końcu do normalnej, w sensie że normalnej normalnej pracy. Elo! Mogę kurde nawet montować... no nie wiem, wszystko mogę, ma się te umiejętności manualne. Będziemy łapać z Pawłem nocne zmiany, spać na stojąco w autobusie ale kurde, w końcu wszystko będzie w normalnym układzie. A nie że coś robię a potem jeszcze muszę się dopraszać. Jebut i kasa przelana na konto. Sążnie w sensie że.

Zasada że "sie gra się ma" w tym przypadku nie obowiązuje. Bo niby dlaczego? W każdym razie, blaciwo jest, amok bo amok ale dlaczego nie? Jeszcze nie doszło do momentu że trzeba było handlować organami ale łatwo też nie było. A teoretycznie mógłbym na Elemencie czy tam deNervousie. Ale no taka karma @.@

Nie ma co się stresować, z pomocą Ormiańskich przyjaciół każdą kasę da się odzyskać ;]



Wodociągi Not Dead!


Link | skomentuj (2)


W końcu załapałem dlaczego na różnych deskorolkowych blogach pojawia się tyle niezrozumiałych (dla innych) tekstów. Otóż to dlatego iż ziomki śmigają grupami i leci masa teściw i jest śmiechowo. Wczoraj załapałem że tak właśnie należy śmigać. Dużą grupą, nawet nie wszyscy muszą mieć deski, byle był tzw. "MaSSive!". I o to chodzi!

Dużo dużo akcji, nadchodzą wakacje (tzn dla tych którzy ich jeszcze nie mają :D) więc może będzie kilka chociaż powtórzeń. I jazda synchroniczna, i wyścigi, i bezalkoholowy napój o smaku bana... eee.. owoców leśnych. No i demon prędkości.

Piąteczka dla wszystkich! Dla Mroka, Sylwii, Wioli, Artura, Roxxany, Sebastiana a.k.a. RTZ1, Majkela i Adzima. Jak mi się coś jeszcze przypomni to dopiszę, albo ewentualnie przypominać mi manualnie. 

I w końcu nikt nie wszedł!

Na koniec standartowy deserek czyli selekcja zdjęciów!

3/8 zdjęć Sylwia Z. 3/8 Roxxana Ch. no i reszta ja ;]

Autodyskretny lans szablonu na moim gripie i papieru Girl'a ;]

Mroku nie dawał się rozproszyć a Artura wręcz to nakręcało ;]

Z gry w SKATE też wyszedł przysłowiowy ch@j.. no ale były przynajmniej zwierzęta.

Trzeba to będzie przećwiczyć i zrobić w pełni synchro! Elo!

"Demon prędkości" vs gadzi język który nie wierzy w jego sukces ;]

Gdybym pamiętał co to było. Jakoś tak robiąc zdjęcia się lepiej pamięta.

No i deser deseru czyli Mroku umie grinda...

W razie wątpliwości czy czegoś.. no... komentarze są.



Zemsta!


Link | skomentuj (0)


Tak właśnie, zemsta Honeckera.

Efekt tak zwanej domowej nudy polegającej na kilkugodzinnej izolacji od świata zewnętrznego. Dlatego też należy zawsze mieć gdzieś w pobliżu gotowy szablon i kilka psikaczy. Ot tak żeby nie wpaść na jeszcze głupsze pomysły.

I teraz wiem dlaczego zawsze daję najpierw pionowe zdjęcie. Bo gdyby było inaczej to przy za krótkiej notce wpadałoby w kolumnę obok. Taka ciekawostka, wynikająca z tego że co prawda coś tam w html'u niby się umie ale lenistwo zabrania podjęcia prób zobienia czegokolwiek dalej w momencie kiedy to zaczyna już jakoś działać. Prosta filozofia.

Także, jeśli chcielibyście coś na ścianie albo gdzieś indziej to pisać :D



Roots


Link | skomentuj (0)


Dzisiaj ownlog na wyjeździe czyli witamy w dżung... eee.. u Rootsona.

RTZ1 twierdzi że dżungla dlatego że jego mieszkanie przypomina nieprzebytą dżunglę...




Roll-a-dem-a


Link | skomentuj (1)


Polecę tak, jak poszło na kartce z brudnorysu, w sumie to może nawet kiedyś z nudów ją tu zarzucę, niech tylko znajdę skaner.

Chujnia - rozłazi mi się czerwony w RGB monitora, żal, żal, żal :( bo trudno jest zrobić downgrade a jednak będzie trzeba. Nie stać mnie na Eizo za 2,5k PLN. Jak ja wyrobię bez 22 cali w 4x3 z dobrym odwzorowaniem kolorów? No jak? I te przejebane przejścia gradientów na LCD poniżej 1,5k PLN, nic tylko sprzedać nerkę. Nosz w dupę! Komp też w sumie ssie, wiesza się ciężko przy niektórych zadaniach w PS CS 2, co nie jest w sumie i tak szczytem ewentualnych wymagań. Zanabędę, nie wiem, coś w deseń małego Acera i będę jechał na netbooku. A co! Bedzie to w sumie jedyna dostępna dla mnie opcja. Albo może jak matka kupi sobie nowego płaskiego to ja przejmę starego? Tak czy siak, razi mnie to i nie nawilża :-/

A opcja ze zmianą aparatu jest w ogóle crazy, chciałbym ale... D40 i tak jest najs. Ale D2H...

W sumie oglądać jak roladę...


A jako deser coś co może nie jest w moim stylu ale podeszło mi jak chałka z nutellą, trzeba będzie podziękować RootsONE'owi za poszerzanie horyzontów.




64 pierwsza brygada...


Link | skomentuj (2)


Przeokrutnie dzisiaj lało deszczem. Czyli co? Czyli dzień dla nowej nowej stałki co się nią śmiga na czuja. Aberruje jak sto sk*synów, ostrzy się że tak powiem... na własną rękę. Ale 22 listki przysłony do cholery. No i jeszcze światło 2.8. Sama radość.

Idąc dalej tym tropem, mniej gadania, więcej zdjęć.

A potem może więcej...






2020| 2019| 2018| 2017| 2016| 2015| 2014| 2013| 2012| 2011| 2010| 2009| grudzień|listopad|październik|wrzesień|sierpień|lipiec|czerwiec|maj|kwiecień|marzec|
Instagram |Moje TWB | Te-Lie-Vision na Facebooku | Maro Maro! | Napisz maila!