Pow pow!

Że tak powiem, początkiem mojego końca będzie dzień w którym złożę wniosek o kartę kredytową. Tak właśnie. Jak na razie wszystko jest na dobrej drodze żeby pójść w końcu do normalnej, w sensie że normalnej normalnej pracy. Elo! Mogę kurde nawet montować... no nie wiem, wszystko mogę, ma się te umiejętności manualne. Będziemy łapać z Pawłem nocne zmiany, spać na stojąco w autobusie ale kurde, w końcu wszystko będzie w normalnym układzie. A nie że coś robię a potem jeszcze muszę się dopraszać. Jebut i kasa przelana na konto. Sążnie w sensie że.

Zasada że "sie gra się ma" w tym przypadku nie obowiązuje. Bo niby dlaczego? W każdym razie, blaciwo jest, amok bo amok ale dlaczego nie? Jeszcze nie doszło do momentu że trzeba było handlować organami ale łatwo też nie było. A teoretycznie mógłbym na Elemencie czy tam deNervousie. Ale no taka karma @.@

Nie ma co się stresować, z pomocą Ormiańskich przyjaciół każdą kasę da się odzyskać ;]




15.06.2009, 09:46 :: 81.219.29.221
anotherintensity
zetrzyj sobie kurz z mebli xD