Link | skomentuj (0)


Podwójna porcja panoram. Krótko i bez gadania. Są dobre opcje na pierwszy od dwóch lat wyjaz wakacyjny.


Temat numer jeden to Aragorn Świebodziński.


No i opcja panoramy jeziorowe...


Over!





Link | skomentuj (0)


Bardzo nie lubię światła które ostatnio ma okazję ze mną współpracować. Tak po prostu. Chmury białe jak mleko i wszystko daje po oczach ostrym światłem. Nic nie zostaje tylko trzaskać te ejcz-di-ary chociaż zaczynam nimi rzygać. Kilka można no ale co tam. W planach (o ile się nie wypali) jest jeden mocny wypad który będzie mógł podchodzić pod zazdrość. No ale to jak się uda to pojawi się też tutaj. Tymczasem śmieciuszki.

Kolejny raz panoramiszcza, aby powiększyć należy nacisnąć przyciskiem z napisem "klik!"











Wesoło, kolejowo i tak dalej. To wszystko na teraz, bądźcie nastrojeni jak mawia klasyk.








Link | skomentuj (1)


W dobrze nam znanej Europie mamy dwa miasta seksu i biznesu. Pierwsze to oczywiście Pabianice. Drugie, choć już nie tak dobrze znane to Berlin. Fajny klimat. A latem to już w ogóle. Miliony ludzi z jakimiś dziarami, stylowo, dreadloki idą w setki i wszyscy jacyś tacy bardziej wyczilowani. No ale nic, jak wiadomo jeden obraz to tysiąc słów. Więc będzie ich 7 tysięcy! No i może troszkę innych spostrzeżeń.



Metro! I esban! Niestety w naszym polaczowie nawet Warszafka mocno posysa stając do konfrontacji. Przejrzystość systemu jest magiczna. Prędkość przemieszczania niesamowita. Ech...






Marmur! Nawierzchnia! Cywilizacja! K%^&a mać!





Plac Aleksandra może jakąś szczególną miejscówką nie jest ale uznałem że trochę pośmigam bo było dużo elementu zaopatrzonego we wynalazki deskorolkowe. No ale co zrobić, takie se tam niemieckie pozerstwo co przyszło się poodpychać żeby wyglądać fajnie. Za to na Warschauer Straße był poziom taki że wstydziłem się wejść na deskę. Kosiarze do potęgi. Jakieś 36flip na nosegrinda, abstrakcja.



I taka tam panoramaka na Berliński sanset. Tak przy okazji to 500m w prawo jest rzeczona Warschauer Straße.


Ogólnie to jest miło i trzeba tam wpaść kiedyś bez ciśnienia czasu. Tak sobie popykać.
Coś pewnie jeszcze wrzucę z tamtych okolić.

Aha! Zapomniałbym! Kawałek na dzisiaj to : Łona - Helmut rura!



Link | skomentuj (0)


Metro! Podziemie! Obowiązkowy punkt każdego programu, choćby kurna nawet nie było go w danym mieście!











Over!



Link | skomentuj (0)


Internet w tej chwili mam na kartki. Chwała że zanabyłem pakiet internetu w proszku do zażywania przez telefon bo inaczej byłoby słabo. Tak czy inaczej. Idą wariactwa. Czyli Lubitel w romansie z mikrofilmem. Zabawa fajna ale tylko jak się nie ma presji na... no na nic się nie ma. 3ds'y, okładki, bzdury! :D





Gorillaz. November has come.





2020| 2019| 2018| 2017| 2016| 2015| 2014| 2013| 2012| 2011| grudzień|listopad|październik|wrzesień|sierpień|lipiec|czerwiec|maj|kwiecień|marzec|luty|styczeń|2010| 2009|
Instagram |Moje TWB | Te-Lie-Vision na Facebooku | Maro Maro! | Napisz maila!